LUKE
Afrodyta dała mi pewne pudełeczko z pewną rzeczą w środku. Chciała, żebym się oświadczył Moni. Ale ja tego nie zrobię! Boję się, że odmówi! A tego bym nie przeżył. Nie chcę drugi raz umierać. Już raz byłem w Hadesie. Nie uśmiecha mi się iść tam jeszcze raz.
DRAKE
Po kolacji nie mieliśmy dużo do roboty. Ale było ognisko, wiec się ciesze, bo lubię ogniska. Są takie magiczne z tymi plomieniami strzelającymi do góry i zmieniającymi kolor. W dodatku niektóre mieszkanki domku nr 10 nieźle się ubierają na te ogniska. Chyba wiecie, co mam na myśli.
PERCY
Ale były jaja u Afrodyty. Cały czas widziałem w niej Ann. Tylko mówiła zupełnie inaczej. Tak kwieciście, i jak Drew.
MONICA
Na ognisku było jak zawsze. Śpiewaliśmy i w ogóle. Nagle Chejron przerwał całą zabawę.
-Luke Castellan chciałby coś powiedzieć do wyjątkowej dla niego osoby.-powiedział centaur.
Luke do mnie podszedł, wziął mnie za rękę, ukląkł i rzekł:
-Monico Scared, jesteś najwazniejsza w moim życiu. Bez ciebie bym umarł. Czy uczynić z mi ten zaszczyt i zostaniesz moją żoną?
-Bogowie, Luke, tak!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz